<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Czy wasi klienci też płacą za wasze błędy? :-)</title>
	<atom:link href="http://www.biznes20.pl/2008/05/31/czy-wasi-klienci-tez-placa-za-wasze-bledy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.biznes20.pl/2008/05/31/czy-wasi-klienci-tez-placa-za-wasze-bledy/</link>
	<description></description>
	<pubDate>Thu, 17 May 2012 22:32:04 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.3</generator>
		<item>
		<title>Przez: Biznes -2.0 - klienci (i ich klienci) płacą za błędy &#124; WebQuatro - cztery strony świata Web</title>
		<link>http://www.biznes20.pl/2008/05/31/czy-wasi-klienci-tez-placa-za-wasze-bledy/#comment-34</link>
		<dc:creator>Biznes -2.0 - klienci (i ich klienci) płacą za błędy &#124; WebQuatro - cztery strony świata Web</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 21:58:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.biznes20.pl/?p=26#comment-34</guid>
		<description>[...] do jednego z ostatnich wpisów Tomka Karwatki pt. &#8220;Czy was klienci też płacą za wasze błędy? :)&#8221; opiszę jedną z firm kurierskich, z którą nie warto mieć do czynienia. We wtorek, 3 czerwca [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] do jednego z ostatnich wpisów Tomka Karwatki pt. &#8220;Czy was klienci też płacą za wasze błędy? :)&#8221; opiszę jedną z firm kurierskich, z którą nie warto mieć do czynienia. We wtorek, 3 czerwca [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Aneta Czemarmazowicz</title>
		<link>http://www.biznes20.pl/2008/05/31/czy-wasi-klienci-tez-placa-za-wasze-bledy/#comment-23</link>
		<dc:creator>Aneta Czemarmazowicz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 10:36:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.biznes20.pl/?p=26#comment-23</guid>
		<description>Do listy niemiłych sytuacji na linii klient - sprzedawca dorzucam swoją. Firma Dar Natury - dystrybucja wody do picia. W styczniu 2008 roku podpisałam umowę z tą firmą. Z przedstawicielem firmy umawiałam się trzykrotnie na instalacje urządzenia dozującego wodę. W końcu dotarł. Zamontował urządzenie, zostawił sześć butelek wody. To był pierwszy i przedostatni kontakt z przedstawicielem firmy. W ciągu tygodnia dostaję fakturę za wodę i kaucję zwrotną za butelki i dystrybutor. Płacę w terminie. Pierwsza planowana dostawa. Termin minął. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Interweniuję. W BOK ustalam nowy termin dostawy. Termin minął. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Interweniuję. W BOK ustalam kolejny nowy termin dostawy. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Interweniuję. W BOK ustalam ponownie nowy termin dostawy. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Wysyłam do BOK pismo informujące, że w związku z niedotrzymaniem warunków umowy rozwiązuję umowę. Podaje numer konta bankowego, na które mają mi zwrócić wpłaconą kaucję. Podaje numer telefonu do kontaktu, aby ustalić dogodny tym razem dla mnie termin odbioru przez przedstawiciela firmy butelek i dystrybutora. Przedstawiciel firmy zgłosił się po odbiór swoich fantów. Na pożegnanie powiedział, że od początku wiadomym było, że tu gdzie mieszkam żaden z przedstawicieli firmy nie będzie się zapuszczał, ale sprzedawcom zależy na ilości podpisanych umów, a nie na jakości obsługi nabitych w butelkę klientów firmy. Z początkiem marca dostaję fakturę za wodę, której to finalnie firma mi nie dostarczyła. Interweniuję. W BOK dostaję informację, że jest podstawa do korekty otrzymanej faktury, ponieważ faktycznie dostawy wody nie było. Pocztą otrzymuję fakturę korygującą. Podpisuję i odsyłam na własny koszt. Maj 2008 roku. Przypomniałam sobie o kaucji, która już dawno powinna zasilić moje konto. Przeglądam historię rachunku bankowego. Od marca nie otrzymałam zwrotu wpłaconej kaucji. Interweniuję w BOK. Konsultant informuje mnie, że w moim imieniu będzie interweniował w dziale finansowym i w ciągu tygodnia powinnam otrzymać zwrot kaucji na rachunek bankowy. Czerwiec 2008 roku. Zwrotu kaucji do dnia dzisiejszego nie otrzymałam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do listy niemiłych sytuacji na linii klient - sprzedawca dorzucam swoją. Firma Dar Natury - dystrybucja wody do picia. W styczniu 2008 roku podpisałam umowę z tą firmą. Z przedstawicielem firmy umawiałam się trzykrotnie na instalacje urządzenia dozującego wodę. W końcu dotarł. Zamontował urządzenie, zostawił sześć butelek wody. To był pierwszy i przedostatni kontakt z przedstawicielem firmy. W ciągu tygodnia dostaję fakturę za wodę i kaucję zwrotną za butelki i dystrybutor. Płacę w terminie. Pierwsza planowana dostawa. Termin minął. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Interweniuję. W BOK ustalam nowy termin dostawy. Termin minął. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Interweniuję. W BOK ustalam kolejny nowy termin dostawy. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Interweniuję. W BOK ustalam ponownie nowy termin dostawy. Przedstawiciela firmy ani widu, ani słychu. Żadnego kontaktu ze strony firmy. Wysyłam do BOK pismo informujące, że w związku z niedotrzymaniem warunków umowy rozwiązuję umowę. Podaje numer konta bankowego, na które mają mi zwrócić wpłaconą kaucję. Podaje numer telefonu do kontaktu, aby ustalić dogodny tym razem dla mnie termin odbioru przez przedstawiciela firmy butelek i dystrybutora. Przedstawiciel firmy zgłosił się po odbiór swoich fantów. Na pożegnanie powiedział, że od początku wiadomym było, że tu gdzie mieszkam żaden z przedstawicieli firmy nie będzie się zapuszczał, ale sprzedawcom zależy na ilości podpisanych umów, a nie na jakości obsługi nabitych w butelkę klientów firmy. Z początkiem marca dostaję fakturę za wodę, której to finalnie firma mi nie dostarczyła. Interweniuję. W BOK dostaję informację, że jest podstawa do korekty otrzymanej faktury, ponieważ faktycznie dostawy wody nie było. Pocztą otrzymuję fakturę korygującą. Podpisuję i odsyłam na własny koszt. Maj 2008 roku. Przypomniałam sobie o kaucji, która już dawno powinna zasilić moje konto. Przeglądam historię rachunku bankowego. Od marca nie otrzymałam zwrotu wpłaconej kaucji. Interweniuję w BOK. Konsultant informuje mnie, że w moim imieniu będzie interweniował w dziale finansowym i w ciągu tygodnia powinnam otrzymać zwrot kaucji na rachunek bankowy. Czerwiec 2008 roku. Zwrotu kaucji do dnia dzisiejszego nie otrzymałam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

